Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Oldschoolowe zakupy

Pocztówka dźwiękowa z "500 zagadek z muzyki rozrywkowej" Uuuu la laaa :-) Odebrałam ostatnio dwie przesyłki. Jedna sporo popodróżowała, bo odwiedziła - nie wiedzieć czemu - Kraków. Najważniejsze jednak, że moje łupy dotarły! Uwielbiam czytać stare wywiady i przypatrywać się poruszanym w nich tematom z obecnej perspektywy. Przepadam za starymi albumami i zdjęciami. Zagadki muzyczne - idealnie dla mnie. Często poluję w sieci na takie rarytasy. Te książki to moje małe perełki, o których będę tutaj sukcesywnie pisać, bo kto powiedział, że będzie tylko o nowościach? ;) Do książeczki z zagadkami muzycznymi dołączona była także ... śliczna, zachowana w całkiem znośnym stanie, pocztówka dźwiękowa. No to lecę pozgadywać. Pa! 

Jezus z Bochni

www.facebook.com/KsiegarniaMatras/photos/ Powrót do przeszłości Będą młodą Ewą pamiętam i wiem z opowiadań najbliższej rodziny, że różnie reagowałam na piosenki. I tak np. wyciskaczem łez o natychmiastowym działaniu była psychodeliczna piosenka Natalki (jeszcze wtedy) Kukulskiej pt. „Puszek Okruszek”. Euforię i eksplozję energii wywoływała piosenka „Podaj cegłę” Izabeli Trojanowskiej, a najlepiej skakało mi się po wersalce w rytm „Tacy sami” Lady Pank. Można by tak długo wymieniać, ale do puenty: najbardziej złowrogim   utworem, jaki wówczas znałam był „ Marsz wilków ” pochodzący z „Akademii Pana Kleksa”. Miało się kasetę z muzyką z filmu (aż chce się napisać: kasetę z soundtrackiem ;P). I to było moje pierwsze, przerażające zetknięcie z twórczością zespołu TSA. To blog, a nie Wikipedia, więc nie znajdą Państwo tutaj notki biograficznej zespołu, za to na oficjalnej stronie zespołu owszem, wystarczy kliknąć tutaj . Wstępem niech będą te utwory: „ 51 ”, „ Trzy zap

Refleksje o kasecie magnetofonowej

Moja ukochana okładka kasety. Uwielbiam kasety magnetofonowe. Dzięki ci, o Philipsie, że 1963 wypuściłeś na rynek ten wynalazek! Będąc młodą Ewą również tak było. Uwielbiałam wgapiać się w stojak z kasetami, oglądać okładki, bo powiedzmy sobie szczerze, wtedy "książeczkę" to rzadko która kaseta miała. Najlepsze były te całkiem czarne z czerwoną lub żółtą naklejką. Rodzice mieli na takich nagrane seanse Kaszpirowskiego (nie ma to jak dobra hipnoz ;)). Zdecydowanym hitem była kaseta "Od Offenbacha do Strawińskiego" . Na okładce gramofon w rozmytych kolorach zieleni i brązu. Jakieś takie ni to podwodne ni naziemne, totalny kosmos dla mojej ówczesnej wyobraźni. Ostatnio przeszukałam zakamarki w domu rodzinnym i wykopałam kasety: te całkiem stare, nie moje - Rodziców, te moje i brata. Okładki niektórych kaset sfatygowane i wyduszone ewidentnie wskazują na to, że kaseta chodziła "na ripicie". Pewnie jakby się bliżej przyjrzeć, to i sama taśma ledwo

lionsong

Piękne! Screen z teledysku .

Najgorszy człowiek na świecie

www.znak.com.pl Prawda jest taka, że Małgorzatę Halber znam z ekranu telewizora Elemis od wczesnych lat młodzieńczych, kiedy to nałogowo oglądałam wszystkie ówczesne programy muzyczne, a więc i takie, które prowadziła Małgorzata. Później - na wzór oglądniętych rozmów - przeprowadzałam i nagrywałam na Grundiga (działa do dziś!) wywiady z moim bratem, który nawet specjalnie się nie sprzeciwiał (dziwne!). Małgorzata Halber jest m.in. kompetentną dziennikarką muzyczną, lubię jej styl pisania i poczucie humoru, cenię za podejście do feminizmu, a gdy niedawno zadebiutowała w roli autorki książki, z ciekawością po to wydawnictwo sięgnęłam, bo temat uważam za niezwykle istotny. Piwko naprzeciwko Temat jak na debiut znajduje się zdecydowanie w wadze superciężkiej, bo wzięcie na klatę tematu uzależnień, terapii, wychodzenia z nałogu trudno by inaczej nazwać. Otacza nas kultura picia. Zimą - grzane piwko, winko, porto, bo przecież zimno, latem Redsik dla ochłody, bo gorąco, bo poniedzi

Żeromski i post-punk

Podglądnięte u kolegi Tomka.

SPOIWO - relacja z koncertu

www.facebook.com/Spoiwo Wydawało mi się, że gdy zespół SPOIWO zaczął grać, to wielka fala zmiotła wszystkich pod wodę, a tam zaczęło się zwiedzanie nieznanych krain. Koncert był klimatyczny, spójny i dobrze zagrany, a jeśli chodzi o islandzkie inspiracje, to ja nigdy nie powiem "nie". SPOIWO to zespół, który nie dość, że dobrze gra, to także jest obrotny. Pieniądze na debiutancką płytę zebrał na portali polakpotrafi.pl i gdy zgromadził całą sumę, przekonywał wszystkich darczyńców, że każda wydana przez nich złotówka wróci do nich w postaci dźwięków i emocji. Oficjalna data premiery albumu (czy bardziej EPki - jst na niej 7 utworów) to 13. marca, ale ja już wczoraj kupiłam płytę. A wyglądało to tak: Ja: Cześć, chciałam kupić dwie płyty. Krzysztof Zaczyński: Dwie? Ja: Tak, dwie. KZ: Ale my jeszcze dzisiaj nie graliśmy. /grały dwa supporty/ Ja: No wiem. KZ: A czemu dwie? Ja: Jedna dla mnie, druga dla przyjaciółki. A czemu pytasz? KZ: No bo dzisiaj nikt nie

FRYDERYKI 2015 - komentarz odautorski

www.zpav.pl 1. Artyści odmawiali (i odmawiać będą) przyjęcia statuetki nie tylko ze względu na to, że projekt statuetki ich nie przekonuje. 2. Dobrze, że Rojek i Kayax nie wypuścili 5 singli i klipów, bo mogłoby to spowodować nie lada problem. 3. Kategoria "Album roku - elektronika/indie/alternatywa" została moją absolutnie ulubioną. Pojemne kubki na herbatę też lubię. 4. Porzućcie nadzieję: Katarzyny Nosowskiej i zespołu HEY nikt nie przebije w ilości otrzymanych nominacji i nagród. I dobrze! 5. Te czasy z Chylińska nie wrócą. 6. Będąc członkiem kapituły też głosowała bym na swoich znajomych. Pełną listę nominowanych znajdą Państwo TUTAJ . Galę, podczas której wręczone zostaną nagrody, będzie można obejrzeć w TVP 2 już 23.04.

Years & Years - artysta na dziś

facebook.com/YearsAndYears Years & Years to trzej młodzi panowie: Olly Alexander, Mike Goldsworthy i Emre Turkmen, którzy zaczęli współpracę pod tym szyldem w 2010 roku. Mimo, że nie nagrali do tej pory pełnowymiarowej płyty, to byli w tym roku nominowali do BRIT AWARDS w kategorii WYBÓR KRYTYKÓW (to jedna z ważniejszych kategorii). Panowie wraz ze swoją debiutancką EP'ką "Real" wybrali się w trasę koncertową i w najbliższym czasie zajrzą do Polski aż dwa razy. W kwietniu zagrają na Spring Break w Poznaniu, a lipcu na Open'erze. To fantastyczna wiadomość, bo Years & Years to dla mnie jeden z ciekawszych projektów ostatnich lat. Kupuję ich inspirowaną Radiohead elektroniczną mieszankę popu z R'n'B. A poniżej 4 próbki dźwiękowe: " Real " " Take Shelter " " Desire " i najnowszy " King "- założę się, że to będzie światowy hicior, a gdy wyjdzie ich pełny album, to zawładnie wszelakimi listami sprzed

BRIT Awards 2015

http://www.brits.co.uk Początek BRITs to rok 1977. Od tego czasu formuła i nazwy ulegały lekkim modyfikacjom, ale zawsze chodziło o to samo, by nagrodzić najlepszych artystów brytyjskiego rynku muzycznego. Obecnie nagrody przyznaje akademia złożona z 600 osób mających styczność z branżą. Najwięcej nagród jak do tej pory zgromadzili: Robbie Williams (wraz z Take That) 17, Take That (jako zespół), Annie Lennox i Coldplay po 8. I to właśnie ten święcący swoje największe tryumfy w latach 90. boysband Take That zagrał ponownie w czasie gali. Proszę spojrzeć jak prezentuje się w utworze " Let In The Sun ". Jeśli chodzi o tegoroczne nagrody to cóż ... Same nudy. Według mnie nie było żadnych zaskoczeń w żadnej z kategorii. A patrząc na listę nagrodzonych, trzeba przyznać, że Brytyjczycy znają się na muzyce i wiedzą, jak ją produkować i światowo sprzedać. Jedyną "atrakcją" była Madonna, która spadła ze schodów podczas swojego występu . Poniżej lista. Podlinkowania