![]() |
www.znak.com.pl |
Małgorzata Halber jest m.in. kompetentną dziennikarką muzyczną, lubię jej styl pisania i poczucie humoru, cenię za podejście do feminizmu, a gdy niedawno zadebiutowała w roli autorki książki, z ciekawością po to wydawnictwo sięgnęłam, bo temat uważam za niezwykle istotny.
Piwko naprzeciwko
Temat jak na debiut znajduje się zdecydowanie w wadze superciężkiej, bo wzięcie na klatę tematu uzależnień, terapii, wychodzenia z nałogu trudno by inaczej nazwać.
Otacza nas kultura picia. Zimą - grzane piwko, winko, porto, bo przecież zimno, latem Redsik dla ochłody, bo gorąco, bo poniedziałek, bo piątek, bo kac, delegacja, komunia, święta, rocznica wujka Gienka, rozwód przyjaciółki Wiesi, do kolacji, bo awans, wywalenie z roboty, bo jest źle, jest dobrze i tak dalej można dłuuugo. Coraz więcej wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców? No może gdyby na każdej stacji benzynowej (nawet takiej, gdzie nie ma kibla) nie można było kupić dowolnego alkoholu, to sytuacja nie rysowałaby się tak dramatycznie. Całej sprawy nie polepsza fakt, że państwo polskie zarabia na nałogach Polaków więcej niż na ich pracy, więc rozejrzyj się Polaku po swoim osiedlu, czy w ostatnim czasie nie postawili Ci pod nosem kolejnego "nocnego". A żarty o piciu są zabawne - przecież nawet na rozdaniu Oscarów się śmiali.
"XXI wiek jest wiekiem depresji i nałogów."
"Na każdym rogu czeka na ciebie informacja o ludziach sukcesu. (...) Musisz zdążyć odnieść sukces zawodowy, zdobyć wyższe wykształcenie, znaleźć idealnego partnera, założyć rodzinę, kupić mieszkanie, wychować dziecko, kupić samochód, założyć własną firmę, (...) nauczyć się jeździć na nartach, nauczyć się medytować, kupić nowe łóżko, nie martwić się komentarzem na fejsbuku, pójść do fryzjera, pojechać do Azji, zmienić pracę, zmienić żonę."
Halber opisuje w tej książce poszczególne kroki terapii, wychodzenia z nałogu. Bo tak de facto nie jest ważne, czy to uzależnienie od alkoholu, narkotyków, seriali, siłowni, papierosów, zdrowego odżywiania się, wyrzutów adrenaliny, seksu, jedzenia, niejedzenia, Facebooka etc., bo schemat jest zawsze taki sam. A kiedy przychodzi moment, że chcemy sobie pomóc, to Krystyna (główna bohaterka książki) pokazuje nam na swoim przykładzie, jak zebrać się w sobie i zabrać za siebie, ale też czego się trzymać, gdy najciężej.
"Ale myślę, że ważne jest to, żeby zaznaczyć, że „Najgorszy człowiek na świecie” jest o uzależnieniu tylko na naskórkowym poziomie. Tak naprawdę to jest historia kogoś, kto ma w sobie bardzo wiele emocji, od których ucieka, bo siebie nie zna. I staje przed zadaniem zrozumienia, kim jest." - z wywiadu z autorką dla gazeta.pl.
Ta książka jest odważna, potrzebna i pomoże wielu ludziom. Zresztą, czy można dostać lepszą recenzję, niż tę poniższą?
Napisała Pani Magda Umer na swoim FB. |
Rozmowa z Małgorzaty Halber z Tomaszem Raczkiem w programie "Kultowe rozmowy".
Pozostałe cytaty pochodzą z książki "Najgorszy człowiek na świecie".
Komentarze
Prześlij komentarz