Przejdź do głównej zawartości

OFF FESTIVAL 2015


Off Wejście / foto: MusicForMyEyes
Trochę już odetchnęłam po trudach drogi powrotnej. W taki upał ponad dwugodzinne opóźnienie pociągu znacząco wpływa na stan psychofizyczny oddychającej jednostki.

O koncercie Patti Smith już pisałam (TUTAJ). A dzisiaj skupiam się na innych artystach.

Songhoy Blues - muzyczna uczta w najlepszym wydaniu, dużo instrumentów, świetne głosy i brzmienie. Najciekawsze były dla mnie funkujące elementy kompozycji.

Young Fathers - to moje hip-hopowe odkrycie tego festiwalu.

Jacek Sienkiewicz - świetny set.
Jacek Sienkiewicz / foto: MusicForMyEyes

The Residents - ich występ był bardziej surrealistycznym performancem niż koncertem. Zostawili we mnie przyjemny niepokój.
The Residents / foto: MusicForMyEyes

Decapitated - rodzimy metal na gościnnych występach w Polsce ;) Metalem Polska stoi.

Son Lux - Ryan Lott jakiś czas temu postanowił podzielić się sceną i zaprosił do współpracy Rafiqa Bhatię oraz Iana Changa przez co jego utwory nabrały nowego, pełniejszego brzmienia. Rojek jest fanem ich twórczości, a panom też się w Katowicach podobało:

SON LUX na FB


Son Lux / foto: MusicForMyEyes
Buffalo Daughter - całkiem ciekawy muzyczny mix gatunkowy z naciskiem na mocniejsze brzmienie

Run The Jewels - frekwencyjnie drugi koncert festiwalu. Świetny, energetyczny występ. Offowa publiczność zafundowała panom tak serdeczne przyjęcie, że ci ukrywali swojego zdziwienia. Na pewno szybko wrócą co Polski (bo wiedzą już gdzie jest i że jest fajnie).


Pytanie pofestiwalowe "Jak żyć?" powróciło bumerangiem.
Wróciłam, rozpakowałam się i kontempluję, co widziałam i usłyszałam.



Wróciłam i wypakowałam się / foto: MusicForMyEyess

Komentarze