Przejdź do głównej zawartości

VINYL - rockowa rozpierducha

Trzech doświadczonych panów (Martin Scorsese, Terence Winter i Mick Jagger) połączyło swoje talenty i tak oto powstał serial "VINYL".

Już od pierwszej sceny, gdy nasz bohater przechadza się w płaszczu w panterkę wiemy, że będzie niegrzecznie; sam jego chód jest rock'n'rollowy, a krowy, które się pojawiają dają ekomleko i żyją szczęśliwe w oparach marihuany.


Akcja dzieje się w Nowym Jorku, w latach 70. Jak przeczytamy w materiałach dystrybutora:


"W samym centrum rozkwitającej sceny muzycznej jest Richie Finestra (w tej roli Bobby Cannavale), szef wytwórni płytowej American Century Records. Jego życie to niekończąca się impreza, przez którą przewijają się piękne kobiety, zdolni muzycy i członkowie nowojorskiej bohemy. Teraz wytwórnia ma zostać przejęta, a Finestra próbuje ją ratować. Nagłe wydarzenia przewracają jego życie do góry nogami, rozbudzając w nim na nowo namiętność do muzyki i kładąc się cieniem na jego życiu prywatnym."


VINYL trailer#2:


Tematyka maksymalnie chwytliwa i z pozoru nie da się tego spieprzyć. W tym serialu nie ma świętości, a rządzi rock'n'roll.

Pierwszy odcinek daje radę, choć dla mnie to trochę muzyczne przygody Hanka Moody ;). Czekam na więcej. Polecam serdecznie, bo to trzeba zobaczyć. Jagger jakimś cudem to wszystko przeżył i wie co mówi.





Komentarze