Przejdź do głównej zawartości

OFF FESTIVAL 2017 - OFF WE GO!!

MFME


Ten, kto jeździ na OFFa ten wie, że występują tam zawsze artyści wyjątkowi i szczególni. Bez wyjątku. W tym roku - mimo prawie całkowitego wykarczowania z line upu elektroniki i mniejszej w porównaniu do ubiegłych lat publiczności - nie było inaczej.
Bolesne kwestie trudnych wyborów co zobaczyć do końca, a z czego zrezygnować uczczę trzema kropkami . . .

DAY 1

IDLES - świetny i energetyczny koncert, którym rozpoczęłam tegoroczny festiwal. Jeśli ktoś utożsamia dobry koncert z mokrą koszulką, to ten byłby zachwycony.

Shellac - wreszcie zagrali na OFFie! Bo na liście życzeń publiczności pojawiali się od lat. Wszystkim fanom grupy na pewno nie przeszkadzały nierówności w grze i słabe nagłośnienie perkusji.

Beak> panowie z Bristolu pokazali się od jak najlepszej strony. Piękne transowe granie. Mój  numer jeden tego dnia.




Feist - przyjemnie się jej słucha i miło ogląda. Pewnie większość chętnie posłuchałaby starszych numerów, których tym razem zbyt wiele nie było.

The Black Madonna - set dj'ski i moje bardzo duże oczekiwania. Nastawiałam się na większą ilość elektroniki. Elektroniki było mało, była mocno dance'owa dyskoteka.

DAY 2
Siksa - jak dobrze, że jest ktoś taki jak ta dziewczyna i jej projekt. Wobec jej performance'u nie da się przejść obojętnie. Wbija igły pod paznokcie. Boli. Wszystkim oburzonym proponuję raz jeszcze podejść do tematu.

PJ Harvey - piękny ten jej band, który robi całą robotę. Pięknie brzmieli, pięknie się prezentowali. Wyobrażam sobie, że biblijne Mury Jerycha mogłyby zostać zburzone dzięki takim dźwiękom. Jak dobrze, że nie było tych granych numerów. Że niewielki kontakt z publicznością? Wychodzę z założenia, że artysta komunikuje się przez muzykę. Ale moment, moment - było powiedziane po polsku 'dziękuję' i parę zdań ze sceny. Na letnich koncertach w tym roku PJ najczęściej nie wypowiada ze sceny ani jednego słowa.


MFME

MFME


Mitch & Mitch - jeśli ktoś lubi być zachęcany ze sceny do wykonywania określonych ruchów, to na tym koncercie z pewnością czuł się świetnie. Jak to koncert Mitchów: tanecznie i z humorem.

Talib Kweli live - najbardziej energetyczny koncert tego dnia. Mieszanka rytmów i gatunków. Plus fenomenalny perkusista!



DAY 3
Idris Ackamoor & The Pyramids - bardzo warto się zapoznać!

Made In Poland gra "Martwy Kabaret" - świetny koncert MIP. Cold wave jak się patrzy! Muzycy w świetnej formie. Chcę więcej.

Preoccupations - kolejny znakomity koncert! Piękne postpunkowe klimaty z fenomenalnym wokalem Matta Flegela.



Arab Strap - genialny koncert i moje największe odkrycie! Jeden z moich ulubionych w tym roku, jeśli nie no.1! Dla takich koncertów jeżdżę na OFFa.



Pro8l3m - muzycznie bomba, z tekstami mam problem.

Swans - trzygodzinnym koncertem odbili sobie wyłączenie prądu z ostatnich odwiedzin na OFFie. Dla wytrwałych.

SWITCH OFF. 
DO ZA ROK!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kutno w piosenkach

Dworzec w Kutnie / kurierkolejowy.eu W czasie wielu rozmów zapoznawczo-kurtuazyjno-towarzyskich często pada pytanie: "Skąd jesteś?". Tak się składa, że jestem z Kutna. Na to wyznanie reakcje są z reguły dwie: 1. "Aaa gdzie to jest?" 2. "Aaaa dworzec. Jest tak brzydko, że pękają oczy?". Zainspirowana odpowiedzią z punktu drugiego postanowiłam iść za ciosem i pogrzebać w polskich tekstach piosenek w poszukiwaniu Kucienka. Wyniki poszukiwań podzieliłam na grupy. Piosenki społeczno-politycznie zaangażowane: Kult " Polska " – podmiot liryczny wyraża troskę o Państwa bezpieczeństwo na dworcu w Kutnie. W utworze poruszono dodatkowo także aspekty okulistyczne. „Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy” Pidżama Porno " Durna 6 / Mądra 11 " – dużo się naspacerujemy w tej piosence. I fizycznie i egzystencjonalnie: "Może jesteśmy dobrzy. Może jesteśmy źli. Pewnie

PUNK FREUD ARMY - koncert w Trójce

Pink Freud Army / fot. MFME Wojtek Mazolewski lubi muzyczne wyzwania, a jego potrzeba tworzenia coraz to nowych projektów jest ogromna. W przypadku wielu artystów ilość nie przekłada się na jakość. Na szczęście to stwierdzenie zupełnie nie tyczy się Punk Freud Army , bo ten projekt jest elegancko przygotowaną i energetycznie zagraną mieszanką punk-jazzu! Niemożliwie? Przekonajcie się sami! Panowie z Pink Freud z okazji dziesięciolecia albumu "Punk Freud" postanowili zaprosić do współpracy wyjątkowych gości: Tomka Lipińskiego, Alka Koreckiego, Roberta Brylewskiego, Roberta Materę i Tomasza Budzyńskiego . Wspólnie przearanżowali klasyki gatunku z repertuaru takich zespołów jak Kryzys, Brygada Kryzys, Tilt, Siekiera, Armia czy Dezerter i 30 października wystąpili w Muzycznym Studio Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej prezentując przygotowany materiał. Projekt jest w dużej mierze ukłonem w stronę wyżej wymienionych twórców, którzy swoją twórczością ukształtowali kol

Antkowiak & Domurat = SIMPLEFIELDS

Tak tak, to ten Krzysiek od "Zakazanego owocu". A teraz przejdźmy do czegoś ciekawszego - nowej płyty duetu Antkowiak & Domurat pt. "Dirt on tv". Na tę płytę czekaliśmy bardzo długo, ale było warto! O tym, że powroty nie są łatwe wie doskonale każdy artysta, który po czasie niebytu próbuje wrócić na rynek. Jak to zrobić, kiedy nie świeci się cyckami na ekranie, nie paraduje po czerwonym dywanie na promocji wody kolońskiej i nie pcha się na ścianki? Ano nagrać taką płytę jak ci dwaj panowie. Krzysztof Antkowiak - pianista, wokalista, kompozytor, producent. Popularność zdobył jako nastolatek pod koniec lat 80. wraz z utworem „Zakazany Owoc”. Od tego czasu zagrał ponad 1000 koncertów w kraju i zagranicą. Współpracował m.in. z Grzegorzem Ciechowskim, Jackiem Cyganem, Edytą Górniak czy Justyną Steczkowską. Marcin Domurat - autor tekstów, gitarzysta i producent. Wraz z pojawieniem się pierwszych 16-bitowych komputerów zainteresował się procesem rejes