Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

PUNK FREUD ARMY - koncert w Trójce

Wojtek Mazolewski lubi muzyczne wyzwania, a jego potrzeba tworzenia coraz to nowych projektów jest ogromna. W przypadku wielu artystów ilość nie przekłada się na jakość. Na szczęście to stwierdzenie zupełnie nie tyczy się Punk Freud Army, bo ten projekt jest elegancko przygotowaną i energetycznie zagraną mieszanką punk-jazzu! Niemożliwie? Przekonajcie się sami!

Panowie z Pink Freud z okazji dziesięciolecia albumu "Punk Freud" postanowili zaprosić do współpracy wyjątkowych gości: Tomka Lipińskiego, Alka Koreckiego, Roberta Brylewskiego, Roberta Materę i Tomasza Budzyńskiego. Wspólnie przearanżowali klasyki gatunku z repertuaru takich zespołów jak Kryzys, Brygada Kryzys, Tilt, Siekiera, Armia czy Dezerter i 30 października wystąpili w Muzycznym Studio Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej prezentując przygotowany materiał. Projekt jest w dużej mierze ukłonem w stronę wyżej wymienionych twórców, którzy swoją twórczością ukształtowali kolejne pokolenia artystów w Polsce i ich …

Toż to HAŃBA!

O ich energetycznym graniu i trafionym pomyśle na siebie pisałam już wcześniej, po koncercie panów na Colours Of Ostrava. Kilka dni temu grali w warszawskim Pogłosie. Chciałam posłuchać, jak się czują i odnajdują na mniejszych, klubowych scenach.


Pogłos wypchany po brzegi, support chory - nie wystąpi, biletów na bramce brak - wszystkie sprzedane, sauna w klubie. Za moment będzie jeszcze gorzej, bo przy takiej muzyce raczej ciężko ustać w miejscu. W trakcie koncertu jakoś nikomu nie przeszkadza fakt, że strużki potu lecą po skroniach. Panowie grają dobry, dynamiczny koncert, napędzani reakcjami publiczności. Koncert chyba nawet lepszy niż ten na Ostravie, chociażby dlatego, że zaśpiewany czyściej i w klubowym zaciszu, które daje wrażenie bardziej kameralnego spotkania z tą muzyką. 

Hańba! to rytmy bałkańskie, muzyka klezmerska, podwórkowa i niepoprawność polityczna. Jest lirycznie i punkowo. Ludzie będą ich słuchać i chodzić na koncerty, bo oprócz tego, że są świetni muzycznie, to jes…

DakhaBrakha w Progresji!

DakhaBrakha.To kwartet z Kijowa, który tworzą: Marko Halanevych (śpiew, darbuka, tabla, didjeridoo, akordeon), Iryna Kovalenko (śpiew, djembe, akordeon, perkusja, klawisze, bębny, bugay), Olena Tsibulska (śpiew, bębny, instrumenty perkusyjne) oraz Nina Garenetska (śpiew, bębny, wiolonczela). Nie znałam ich wcześniej, brat zabrał mnie na koncert. Wyszłam zachwycona.


Sami określają swoją muzykę mianem ethno-chaosu i muzyki świata. Koncertują po całym świecie. Są kolorowi, zjawiskowi i cholernie zdolni. Na scenie bawią się swoim własnym show, które jest czasem dowcipne, czasem zdystansowane, a czasami nostalgiczne. Grają na instrumentach, które większość z nas nie potrafiłaby nazwać. Sprawdźcie jak przedziwne i cudowne są dźwięki, które się z nich wydobywają.

Kwartet fantastycznie używa harmonii - zarówno śpiew, jak i onomatopeje w połączeniu z muzyką płynącą z instrumentów dają nam całość jakby magiczną: ni to dźwięki z kosmosu, ni to z lasu tuż za horyzontem... Już pierwszy numer był m…