Przejdź do głównej zawartości

Leaving Neverland #ibelieveyou

źródło: HBO
Michael Jackson to mój idol z dzieciństwa. Mój pokój wyklejony był plakatami MJ'a, miałam co najmniej trzy zeszyty z wycinakami artykułów na jego temat, a mój brat do dzisiaj wypomina mi słuchanie do zdarcia kaset na Grundigu. Michael Jackson to dla mnie artysta totalny, postać wręcz mityczna. Dokument "Leaving Neverland" odpalałam z największym z możliwych sceptycyzmem. I oczywiście każdy z oglądających musi sam przed sobą odpowiedzieć na pytanie: czy wierzy w to co usłyszał, czy nie. A dyskusja się nie skończy, dopóki ewentualnie nie pojawią się nowe fakty.

W moim mniemaniu nie jest to dokument mający podważyć artystyczną pozycję Jacksona, która jest niezachwiana i taka zawsze pozostanie. Tutaj jest inny, ważniejszy temat - krzywdy drugiego człowieka i ciche przyzwolenie otoczenia na takie zachowania.

Temat wykorzystywania seksualnego dzieci przez Jacksona przerabiały lata temu wszystkie media na świecie. Padały wtedy te same pytania, które padają teraz: Gdzie byli wtedy rodzice tych dzieci? Czy w takim razie teraz odpowiedzą za stręczycielstwo? Dlaczego pozwolili cierpieć swoim dzieciom? Dlaczego zaprzeczyli przed laty pytani przez sąd o to czy działo się coś niestosownego. O co chodzi, przecież nie było żadnego wyroku skazującego? Na pytanie dlaczego ten dokument powstał dopiero po śmierci Jacksona, gdy ten już nie może się odnieść do zarzutów wielu odpowie (i rozumiem to w pełni), bo kariera tym dwóm panom może nie do końca wypaliła, są rozżaleni, źli na wredny świat showbizu, chcą znowu zwrócić na siebie uwagę i zarobić kupę hajsu.

Zacznijmy może od tego, że...
Mieszkasz sobie w małym mieście, los tak się układa, że jest ci dane spotkać twojego największego idola, na którego uśmiechniętą twarz na plakacie patrzysz codziennie po obudzeniu i tuż przed zaśnięciem. Ten sam idol, taki niedostępny w tej telewizji, widzi w tobie talent, wyróżnia cię, odwiedza cię w twoim domu pod Łodzią, staje się członkiem twojej rodziny, roztacza nad tobą wizje kariery, szczęścia i miłości. Wierzysz, że z jego pomocą możesz zrobić absolutnie wszystko. Twoją rodzinę nagle stać na wszystko - nie ma rzeczy niemożliwych. Wizyty w najdroższych hotelach, loty prywatnym samolotem dokądkolwiek chcesz, gry, zabawy, słodycze - PAMIĘTAJ, masz niecałe 10 lat! To wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Ty jeszcze nie do końca potrafisz rozróżnić, co jest dobre, co złe, a przecież nie chcesz, żeby twój najlepszy przyjaciel był nieszczęśliwy. Podziwiasz go... i bardzo kochasz.

Wszystkie dzieci tak wcześnie zaczynające karierę zawsze narażone są na niesamowicie silne emocje, spełniając często chore ambicje swoich rodziców. Psychika dziecka nie jest gotowa przyjąć tego wszystkiego bez obciążeń. Więc może jeszcze raz: dlaczego mówią o tym dopiero teraz? Bo są dorośli i gotowi, chcą się z tym tematem wreszcie zmierzyć, chcą by świat usłyszał ich głos, a co za tym idzie oddał im godność i zabrał poczucie winy, które towarzyszy im od najmłodszych lat.

To dokument, który trzeba zobaczyć.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kutno w piosenkach

W czasie wielu rozmów zapoznawczo-kurtuazyjno-towarzyskich często pada pytanie: "Skąd jesteś?". Tak się składa, że jestem z Kutna.

Na to wyznanie reakcje są z reguły dwie:
1. "Aaa gdzie to jest?"
2. "Aaaa dworzec. Jest tak brzydko, że pękają oczy?".


Zainspirowana odpowiedzią z punktu drugiego postanowiłam iść za ciosem i pogrzebać w polskich tekstach piosenek w poszukiwaniu Kucienka. Wyniki poszukiwań podzieliłam na grupy.

Piosenki społeczno-politycznie zaangażowane:
Kult "Polska" – podmiot liryczny wyraża troskę o Państwa bezpieczeństwo na dworcu w Kutnie. W utworze poruszono dodatkowo także aspekty okulistyczne.

„Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy
Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy”

Pidżama Porno "Durna 6 / Mądra 11" – dużo się naspacerujemy w tej piosence. I fizycznie i egzystencjonalnie:

"Może jesteśmy dobrzy.
Może jesteśmy źli.
Pewnie jesteśmy całkiem nijacy.
Lepiej nie wchodzić nam w drogę,
Kiedy w…

PUNK FREUD ARMY - koncert w Trójce

Wojtek Mazolewski lubi muzyczne wyzwania, a jego potrzeba tworzenia coraz to nowych projektów jest ogromna. W przypadku wielu artystów ilość nie przekłada się na jakość. Na szczęście to stwierdzenie zupełnie nie tyczy się Punk Freud Army, bo ten projekt jest elegancko przygotowaną i energetycznie zagraną mieszanką punk-jazzu! Niemożliwie? Przekonajcie się sami!

Panowie z Pink Freud z okazji dziesięciolecia albumu "Punk Freud" postanowili zaprosić do współpracy wyjątkowych gości: Tomka Lipińskiego, Alka Koreckiego, Roberta Brylewskiego, Roberta Materę i Tomasza Budzyńskiego. Wspólnie przearanżowali klasyki gatunku z repertuaru takich zespołów jak Kryzys, Brygada Kryzys, Tilt, Siekiera, Armia czy Dezerter i 30 października wystąpili w Muzycznym Studio Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej prezentując przygotowany materiał. Projekt jest w dużej mierze ukłonem w stronę wyżej wymienionych twórców, którzy swoją twórczością ukształtowali kolejne pokolenia artystów w Polsce i ich …

Antkowiak & Domurat = SIMPLEFIELDS

Tak tak, to ten Krzysiek od "Zakazanego owocu". A teraz przejdźmy do czegoś ciekawszego - nowej płyty duetu Antkowiak & Domurat pt. "Dirt on tv".

Na tę płytę czekaliśmy bardzo długo, ale było warto! O tym, że powroty nie są łatwe wie doskonale każdy artysta, który po czasie niebytu próbuje wrócić na rynek. Jak to zrobić, kiedy nie świeci się cyckami na ekranie, nie paraduje po czerwonym dywanie na promocji wody kolońskiej i nie pcha się na ścianki? Ano nagrać taką płytę jak ci dwaj panowie.

Krzysztof Antkowiak - pianista, wokalista, kompozytor, producent. Popularność zdobył jako nastolatek pod koniec lat 80. wraz z utworem „Zakazany Owoc”. Od tego czasu zagrał ponad 1000 koncertów w kraju i zagranicą. Współpracował m.in. z Grzegorzem Ciechowskim, Jackiem Cyganem, Edytą Górniak czy Justyną Steczkowską.

Marcin Domurat - autor tekstów, gitarzysta i producent. Wraz z pojawieniem się pierwszych 16-bitowych komputerów zainteresował się procesem rejestracji dźwi…