Przejdź do głównej zawartości

TAURON NOWA MUZYKA 2019

Kraftwerk / TNM / foto: MFME
Wybierałam się i wybierałam, aż w końcu dotarłam na Taurona. I po tej pierwszej wizycie wpisuję ten festiwal do mojego muzycznego kalendarza na przyszły rok. Oto krótkie zestawienie, które próbuje porządkować co się stało i dlaczego było warto.

1. MUZYKA
Ponoć już mało kto jeździ na festiwale dla samej muzyki, ale co tam ;)

Największą publiczność zwabił oczywiście KRAFTWERK. Panowie zaprezentowali swoje the best of i jakkolwiek oklepany jest przymiotnik "legendarny", to tutaj po prostu nie może go zabraknąć, bo numery "Autobahn", "Radioactivity", "Trans Europe Express", "Computer Love" czy "Tour The France" są budulcami tak ogromnej przestrzeni muzycznej, że ciężko ten fenomen krótko opisać. O geniuszach wydobywających dźwięki ze wszystkiego co możliwe można poczytać w książce Davida Buckeya, która pomaga zrozumieć potęgę twórczości Kraftwerk. Móc usłyszeć taki kawał historii to ogromny zaszczyt. Efekty 3D, które zaprezentował zespół mogły być jednak bardziej nowoczesne, tak jak na prekursorów nowych technologii przystało. Tutaj mam mały niedosyt.

Mimo bardzo dobrego występu "ludzi-robotów", to jednak APPARAT grający dzień później skradł serca festiwalowiczów i wielu z nich zgodzi się ze mną, że był to najlepszy występ tegorocznej edycji. Duże instrumentarium nie zakryło delikatności dźwięków i wokalu. Ten koncert wyniósł ludzi na inną orbitę i był jeden z takich koncertów, że wiesz, że już nic lepszego dzisiaj nie usłyszysz. Miazgunia.


SKEPTA zabrał nas w inne muzyczne obszary. Na jego występ czekał dzielnie pokaźny zastęp fanów. Było sporo z nowej płyty "Ignorance is Bliss", ale "Bet" i "Energy (Stay Far Away)" i "It Ain't Safe" nie mogło zabraknąć. Wizuale towarzyszące koncertowi były najlepsze ze wszystkich, które widziałam.

GUS GUS ma w Polsce wielu fanów, co potwierdziły tłumy na ich koncercie. Jak zwykle przyjemnie, chociaż wolę ich słuchać w plenerach, w końcu gdzie jak nie tam słuchać artystów z Islandii.


2. MIEJSCE FESTIWALOWE + ORGANIZACJA
Niepowtarzalne przestrzenie. Pięknie zaprojektowane, super funkcjonalne z fantastycznym zapleczem dźwiękowym. 
Dobre rozmieszczone strefy festiwalowe.
Pyszne wegetariańskie i wegańskie jedzenie.



3. KATOWICE / OKOLICE / KLIMAT
Jeśli jeszcze ktoś nie wie, jak świetny klimat ma to miasto - to musi to koniecznie sprawdzić na własnej skórze. Świetne knajpy, muzea i pozytywni ludzie. Do zobaczenia koniecznie Nikiszowiec, Galeria Szyb Wilson i Muzeum Śląskie.



Jazzanova / TNM / foto: MFME
Kraftwerk / TNM / foto: MFME
Nikiszowiec

Nikiszowiec / foto: MFME

Galeria Szyb Wilson / foto: MFME

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kutno w piosenkach

Dworzec w Kutnie / kurierkolejowy.eu W czasie wielu rozmów zapoznawczo-kurtuazyjno-towarzyskich często pada pytanie: "Skąd jesteś?". Tak się składa, że jestem z Kutna. Na to wyznanie reakcje są z reguły dwie: 1. "Aaa gdzie to jest?" 2. "Aaaa dworzec. Jest tak brzydko, że pękają oczy?". Zainspirowana odpowiedzią z punktu drugiego postanowiłam iść za ciosem i pogrzebać w polskich tekstach piosenek w poszukiwaniu Kucienka. Wyniki poszukiwań podzieliłam na grupy. Piosenki społeczno-politycznie zaangażowane: Kult " Polska " – podmiot liryczny wyraża troskę o Państwa bezpieczeństwo na dworcu w Kutnie. W utworze poruszono dodatkowo także aspekty okulistyczne. „Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy” Pidżama Porno " Durna 6 / Mądra 11 " – dużo się naspacerujemy w tej piosence. I fizycznie i egzystencjonalnie: "Może jesteśmy dobrzy. Może jesteśmy źli. Pewnie

PUNK FREUD ARMY - koncert w Trójce

Pink Freud Army / fot. MFME Wojtek Mazolewski lubi muzyczne wyzwania, a jego potrzeba tworzenia coraz to nowych projektów jest ogromna. W przypadku wielu artystów ilość nie przekłada się na jakość. Na szczęście to stwierdzenie zupełnie nie tyczy się Punk Freud Army , bo ten projekt jest elegancko przygotowaną i energetycznie zagraną mieszanką punk-jazzu! Niemożliwie? Przekonajcie się sami! Panowie z Pink Freud z okazji dziesięciolecia albumu "Punk Freud" postanowili zaprosić do współpracy wyjątkowych gości: Tomka Lipińskiego, Alka Koreckiego, Roberta Brylewskiego, Roberta Materę i Tomasza Budzyńskiego . Wspólnie przearanżowali klasyki gatunku z repertuaru takich zespołów jak Kryzys, Brygada Kryzys, Tilt, Siekiera, Armia czy Dezerter i 30 października wystąpili w Muzycznym Studio Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej prezentując przygotowany materiał. Projekt jest w dużej mierze ukłonem w stronę wyżej wymienionych twórców, którzy swoją twórczością ukształtowali kol

Antkowiak & Domurat = SIMPLEFIELDS

Tak tak, to ten Krzysiek od "Zakazanego owocu". A teraz przejdźmy do czegoś ciekawszego - nowej płyty duetu Antkowiak & Domurat pt. "Dirt on tv". Na tę płytę czekaliśmy bardzo długo, ale było warto! O tym, że powroty nie są łatwe wie doskonale każdy artysta, który po czasie niebytu próbuje wrócić na rynek. Jak to zrobić, kiedy nie świeci się cyckami na ekranie, nie paraduje po czerwonym dywanie na promocji wody kolońskiej i nie pcha się na ścianki? Ano nagrać taką płytę jak ci dwaj panowie. Krzysztof Antkowiak - pianista, wokalista, kompozytor, producent. Popularność zdobył jako nastolatek pod koniec lat 80. wraz z utworem „Zakazany Owoc”. Od tego czasu zagrał ponad 1000 koncertów w kraju i zagranicą. Współpracował m.in. z Grzegorzem Ciechowskim, Jackiem Cyganem, Edytą Górniak czy Justyną Steczkowską. Marcin Domurat - autor tekstów, gitarzysta i producent. Wraz z pojawieniem się pierwszych 16-bitowych komputerów zainteresował się procesem rejes