Przejdź do głównej zawartości

KIM GORDON. Dziewczyna z zespołu.

Foto: noisey.vice.com


"Po trzydziestu latach grania w zespole musi to brzmieć dość głupio, kiedy mówię: "Nie jestem muzykiem". jednak przez większość mojego życia nie traktowałam się w taki sposób. Nie mam żadnego wykształcenia  muzycznego. Czasami myślę o sobie jako o pomniejszej gwieździe rockowej sceny."

"Nigdy nie myślałam o sobie jako o wokalistce z dobrym głosem, ani nawet jako o dobrym muzyku. Potrafię włożyć w swój śpiew wiele wysiłku - czując się, jakbym skakała z urwiska."

 W tych słowach Kim Gordon nie ma ani krzty obłudy. Chociaż ciężko jest uwierzyć w nieprawdopodobną wręcz skromność czy niskie poczucie własnej wartości artystki. Bo - biorąc pod uwagę jej dorobek artystyczny - to kto jak kto, ale ona na pewno nie powinna mieć żadnych kompleksów. I czy to się Kim Gordon podoba czy nie, to dla wielu jest i będzie ikoną muzyki.

Czas rozliczeń i podsumowań
Kim napisała tę autobiografię m.in po to, by rozliczyć się z przeszłością. Już w pierwszym rozdziale wyrzuca z siebie, że rozstała się ze swoim mężem Thurstonem Moorem. Co swoją drogą i dla fanów Sonic Youth i dla branży muzycznej było ciosem, bowiem ich związek był podawany jako wzór pary, która jest ze sobą związana od lat zarówno prywatnie jak i zawodowo. Moore znalazł sobie nową towarzyszkę życia, a Gordon została z córką, w międzyczasie pokonała raka i wciąż zajmuje się tym, co umie najlepiej - sztuką.

Kim opisuje tutaj drogę wyboistą i ciekawą jednocześnie drogę swojej kariery i mocno skupia się o dziwo (!) nie na muzyce, a na swoich odczuciach, wędrówkach, poszukiwaniach siebie. To niezmyślony i nieprzekłamany obraz kobiety na scenie, kobiety otoczonej głównie przez mężczyzn, kobiety, chcącej odnaleźć swój sposób na wyrażenie siebie i swojej natury. Kim jako artystka, jako członkini Sonic Youth, jako matka, jako kobieta.

"Jeśli proces stawania się tym, kim jesteś i kim kiedyś będziesz, określa się mianem <<kryzysu tożsamości>>, zjawisko to zaczyna budzić lęk. Dlaczego zadawanie sobie pytania <<Kim jestem?>> uznaje się za przejaw kryzysu? Nie przechodziłam żadnego kryzysu. Miałam w tej sprawie jasność: od piątego roku życia tworzyłam sztukę i poza tańcem była to jedyna rzecz, która mnie interesowała. Jeśli nie pasowało to do obowiązującego stylu życia - to co z tego?"

Jeśli jednak ten - nazwijmy go - kobiecy aspekt publikacji nie wydał Wam się zachęcający, to są jeszcze co najmniej dwa dla których warto przeczytać tę książkę.

Nowy Jork - "miasto na sterydach"

Kim oprowadza nas po Nowym Jorku, mieście, które bardzo mocno zmieniło się na przestrzeni ostatnich trzech dziesięcioleci. Mody na gatunki muzyczne, na danych artystów, na takie czy inne lokale gastronomiczno-rozrywkowe, na modę, na politykę i postrzeganie świata. Arcyciekawe spojrzenie socjologiczne na miasto, które wiele oferuje, ale wiele też zawłaszcza.

Kim Gordon - matka dzieciom i artystom
No cóż zdarza jej się matkować. Osobą, która tego doświadczyła był na pewno Kurt Cobain. W całej książce nie brakuje tzw. smaczków branżowych, backstage'owych opowieści i opowiastek z udziałem artystów znanych i lubianych, sympatii i antypatii towarzyskich. Słowem tego, czego 99% społeczeństwa nie będzie miało dane w życiu zobaczyć i doświadczyć.

Gordon pisze zwięźle i momentami oschle, jakby relacjonowała obserwowane wydarzenia, a sama nie była ich uczestniczką. Poczucia humoru i dystansu do samej siebie jej nie brakuje. Ponieważ ta książka jest bardzo dobra, to rozbudziła się we mnie chęć przeczytania czegoś więcej. Może tym razem wyda coś tylko i wyłącznie o muzyce?







METRYCZKA:
Tytuł: "Kim Gordon, Dziewczyna z zespołu"
Autor: Kim Gordon
Przekład: Andrzej Wojtasik
Wydawnictwo: Czarne
Rok wydania: 2016


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kutno w piosenkach

Dworzec w Kutnie / kurierkolejowy.eu W czasie wielu rozmów zapoznawczo-kurtuazyjno-towarzyskich często pada pytanie: "Skąd jesteś?". Tak się składa, że jestem z Kutna. Na to wyznanie reakcje są z reguły dwie: 1. "Aaa gdzie to jest?" 2. "Aaaa dworzec. Jest tak brzydko, że pękają oczy?". Zainspirowana odpowiedzią z punktu drugiego postanowiłam iść za ciosem i pogrzebać w polskich tekstach piosenek w poszukiwaniu Kucienka. Wyniki poszukiwań podzieliłam na grupy. Piosenki społeczno-politycznie zaangażowane: Kult " Polska " – podmiot liryczny wyraża troskę o Państwa bezpieczeństwo na dworcu w Kutnie. W utworze poruszono dodatkowo także aspekty okulistyczne. „Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy” Pidżama Porno " Durna 6 / Mądra 11 " – dużo się naspacerujemy w tej piosence. I fizycznie i egzystencjonalnie: "Może jesteśmy dobrzy. Może jesteśmy źli. Pewnie

LEGO w wersji muzycznej

No to na dobry początek zagadka: proszę rozpoznać kto to. Firma LEGO zawsze starała się nadążać za trendami, a szeroko rozumiana kultura cieszy się jej niezmiennym zainteresowaniem. Przekopałam internet i wybrałam te najciekawsze muzyczne kolekcje, których właścicielami są nieliczni szczęśliwcy. Jeśli miałabym coś kolekcjonować (płyty i książki składuję) to pewnie były by to te figurki. Lennon / Morrison / Jackson No Doubt / Beastie Boys / RHCP The Pixies / The Cure / Sonic Youth Joy Division / The Smiths / Radiohead Guns'n'Roses / Queens of the Stone Age / Spice Girls 2Pac / Elvis Presley / Michael Jackson z klipu "Thriller" The Beatles / ABBA / Daft Punk Napalm Death / Slayer / N'Sync W tym roku firma LEGO przyznała swoje klockowe Oscary. A to dlatego, że piosenka "Everything Is Awesome" z filmu “The Lego Movie” była nominowana w kategorii Najlepsza Oryginalna Piosenka Filmowa. Statuetki nie

PUNK FREUD ARMY - koncert w Trójce

Pink Freud Army / fot. MFME Wojtek Mazolewski lubi muzyczne wyzwania, a jego potrzeba tworzenia coraz to nowych projektów jest ogromna. W przypadku wielu artystów ilość nie przekłada się na jakość. Na szczęście to stwierdzenie zupełnie nie tyczy się Punk Freud Army , bo ten projekt jest elegancko przygotowaną i energetycznie zagraną mieszanką punk-jazzu! Niemożliwie? Przekonajcie się sami! Panowie z Pink Freud z okazji dziesięciolecia albumu "Punk Freud" postanowili zaprosić do współpracy wyjątkowych gości: Tomka Lipińskiego, Alka Koreckiego, Roberta Brylewskiego, Roberta Materę i Tomasza Budzyńskiego . Wspólnie przearanżowali klasyki gatunku z repertuaru takich zespołów jak Kryzys, Brygada Kryzys, Tilt, Siekiera, Armia czy Dezerter i 30 października wystąpili w Muzycznym Studio Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej prezentując przygotowany materiał. Projekt jest w dużej mierze ukłonem w stronę wyżej wymienionych twórców, którzy swoją twórczością ukształtowali kol